KOLEJKA WĄSKOTOROWA W TURKU

Kolej wąskotorowa w Turku

Początki kolejki wąskotorowej w Turku sięgają czasów I wojny światowej, a dokładniej wiosny 1914 r, kiedy to rosyjskie wojska kolejowe rozpoczynają budowę wąskich torów na trasie z Turku do Zbierska. Jednakże dopiero wybuch I  wojny spowodował, iż ukończenie prac przy kolei przypada Niemcom. ( Jak zapisuje Leon Lubomir  Kruszyński pod datą 31 marca 1916 r. Niemcy ukończyli roboty przy budowie kolejki wąskotorowej, którą pod bagnetami przeprowadzili z Opatówka przez Zbiersk do Turka. W następstwie linja przedłużona została do Kalisza. Stacje tej linji Turek – Kalisz są: Turek, Słodków, Grzymiszew, Piętno, Smaszew, Zbiersk, linja do Kalisza i odnoga do Opatówka).

Po zakończeniu robót kolejkę przejęła Cukrownia Zbiersk wydłużając ją do Opatówka. Natomiast jej połączenie  z Kaliszem wybudował tamtejszy powiat, który po kilku latach wykupił  od cukrowni linie Turek – Opatówek.  W okresie międzywojennym, linia działała pod kierownictwem powiatu kaliskiego i nosiła nazwę KALISKO – TURECKO – OPATOWSKIEJ KOLEI POWIATOWEJ i dzielnie spełniała swoją rolę przewożąc pasażerów w obie strony jako praktycznie jedyny regularny przewoźnik na naszych terenach. Pięknie opisał ją w swej książce pt.: „Dobre czasy” poseł na Sejm z okręgu Kalisz-Turek Antoni Fiderkiewicz: „Z Kalisza do Turku jest zaledwie 50 km, ale kolejka wąskotorową podróż trwała nie mniej niż 5, a bywało i 8 godzin. Pociąg stawał nie tylko na każdej stacyjce lecz również przy mostkach, które konduktorzy sprawdzali przed każdym przejazdem. Mimo, ze pociąg jechał wolno, wagony skrzypiały jakby się miały rozlecieć, a nierówność szyn powodowała podrzucanie wagonami, podobnie jak wozem przejeżdżającym po wyboistej drodze. Choć przez mostki pociąg przesuwał się jak żółw, odczuwało się, że lokomotywa i wagony przechylają się w tę lub tamta stronę.”

Okres II wojny światowej to służba niemieckiemu okupantowi i czarne chwile dla kolejki. Prócz spełniania swych normalnych zadań, ciuchcia stała się transportem przymusowej siły roboczej dla Niemiec. W czasie działań wojennych nie doszło na szczęście do sabotażu na kolei na szerszą skalę, dzięki czemu można było zachować ciągłość transportu i znowu wąskotorówka cieszyła się wielką popularnością wśród podróżnych – szczególnie w dni targowe wagony wyglądały jak tramwaje w godzinach szczytu. W ciągu dnia kursowało nawet  7-8 pociągów.

Swoje najlepsze lata kolejka przeżywa jednak  za sprawą  budowy kopalni i elektrowni w Adamowie. Wówczas na tej linii kursowało 14 parowozów, a dziennie odprawianych było kilkanaście składów. To wtedy na naszej linii pojawia się najcięższy parowóz wąskotorowy na polskich kolejach PW-9. Szacuje się, że kolejka przewiozła około 70 % wszystkich materiałów budowlanych dla elektrowni. Równocześnie z inwestycjami pojawiła się możliwość zbudowania linii kolei szerokotorowej. Ministerstwo transportu uznało jednak, ze istniejąca kolej podoła ilości przewozów i decyzji nie podjęło. Odbiło się to negatywnie w latach 70. gdy musiano ograniczać przewozy ze względu na niemożność wykonania wszystkich zadań. Przewożono wówczas ponad 250 tys. ton rocznie.

Połowa lat 80 tych to coraz większy regres ciuchci, która pomimo wprowadzenia do eksploatacji nowych wagonów i lokomotyw (czas przejazdu z Turku do Kalisza spadł do 2,5 godz., zaczęły jeździć wagony 60 tonowe, zastępując stare 24 tonowe) nie  mogła wytrzymać konkurencji z transportem kołowym. Ilość przewozów osobowych spadła do tego stopnia, że w roku 1991 zniesiono ruch osobowy. Zmniejszył się także tonaż wszystkich przewożonych towarów oraz nastąpiły redukcje zatrudnienia. W ogóle lata 90. stały się końcem wąskotorówek – wiele z nich zlikwidowano jako nierentowne. Jeszcze w 1989 r. na liczącej 57 km długości linii pracowało 240 kolejarzy przewożących 408 tys. ton towarów, ale niestety w rok później już tylko 180 tys. ton. W 1999r. na całej linii przewoziło się już niespełna 50 tys. ton, z czego na liczącym 28 km odcinku Korzeniew – Turek, przewożona masa towarowa stanowiła zaledwie 10 tys. ton. Zatrudnienie na całej linii nie przekraczało 30 pracowników.

Ostatecznie w 2001 r. Starostwo powiatowe w Turku zrzekło się części swojej kolejki na rzecz kaliskiego samorządu powiatowego, który przejął 22 km linii z terenu naszego powiatu.  Obecnie linia dawnej kolejki wąskotorowej użytkowana jest przez Stowarzyszenie Kolejowych Przewozów Lokalnych - Kaliska Kolej Dojazdowa.



zrozumiałem X
Ta witryna korzysta z plików cookie. Możesz wyłączyć ten mechanizm w ustawieniach przeglądarki. Więcej informacji na ten temat znajdziesz w naszej Polityce cookie.