PRACOWNIE

Ginące zawody pomysłem na przyszłość

Pod takim hasłem przez miesiąc czasu od 14.04.2015r. - 15.05.2015r.  w muzeum odbył się kurs uczący zawodu  TKACZA.

Organizatorem była poznańska firma edukacyjna Edu Star, która pozyskała środki z funduszu europejskiego oraz Środowiskowy Hufiec Pracy z Turku i Konina.

Uczestnicy  przyjechali z Konina, Gosławic, Mikorzyna, Kleczewa, Ogorzelczyna, Kawęczyna i z Turku.

Ginących zawodów jest wiele takich jak: kowal, bednarz, kołodziej, szewc, krawcowa  itd... ale właśnie ten zawód został wybrany  przez organizatorów, bo Turek ma tradycje tkackie.

Uczestnicy na pierwszym spotkaniu zwiedzili muzeum, poznali historię tkactwa, obejrzeli film pt. "Jak to z lnem bywało" i "Historia miasta i turkowskich tkaczy"

Po czym przeszli do pracowni tkackiej i zabrali się do pracy. Poznali podstawowe terminy takie jak: tkacz, tkanina, krosno, osnowa, wątek, ziew, jaka  jest różnica między tkaniną a dzianiną  itd.....

Na ramach tkackich snuli osnowę, cieli materiały na wątek po czym przystąpili do tkania splotem płóciennym szmaciaka – dywanika.

Następnie tkali wełniaki,  powoli  nabierali  wprawy,  nauczyli się  prawidłowego prowadzenia wątku między nitkami osnowy,  prawidłowego prowadzenia brzegów,  kolejnych splotów,  łączenia nitek ze sobą w tzw melanż  i ozdobniki.

Kolejnym zadaniem było namalowanie projektu do utkania gobelinu, było trochę oporów i zabawy, weszliśmy w świat dzieciństwa,  każdy projekt powstał inny. Pojawiła się plaża i morze,  pysk psa, głowa myszki Miki, dom i drzewa, figury geometryczne, zima z choinką, słoń  trąbalski, fragment polichromii Józefa Mehoffera - "Wieczne węzły"  itd...

W  ruch poszły wszystkie kolory wełny, nauczyli się doboru kolorów do projektu, cieniowania, łączenia elementów ze sobą. Okazało się, że utkać koło, oko, czy trąbę słonia  czy bałwana to naprawdę  sztuka.

Tkanie gobelinów zajęło nam  najwięcej czasu, tu trzeba było się skupić, przemyśleć każdy szczegół.

Po gobelinach przyszła pora na małą formę tkacką, uczestnicy ponownie snuli osnowę  ale na kartonikach,  materiał do tkania okazał się też inny. Tkali kordonkami, muliną i kolorowymi nićmi,  prace pn. ,, Cztery pory roku ,, i  kwiatki na Dzień Matki.  Po czym naklejali je na kolorowe tła  i w ten sposób powstały kartki okolicznościowe.

Później poznali arkana tkania pasów ozdobnych - krajki na deseczce tkackiej.

Kurs zakończył egzamin pomyślnie zdany  przez każdego uczestnika, który będzie podstawą do doskonalenia kwalifikacji czeladniczych.

Na koniec kursu  MŁODZI  TKACZE  i prowadząca Stanisława Radke  podsumowali spotkanie, że początki były trudne ale dalej poszłoooooo,  przyznali, że faktycznie  TKACTWO jest zajęciem żmudnym, uczącym cierpliwości,   to zabawa kolorem.

Uczestnicy podsumowali  ten miesiąc wspólnych spotkań, że  było to zderzenie z innym światem,  nawiązała się nić przyjaźni, będzie nam brakowało tych wspólnych spotkań. Wszystkie wykonane prace były wyeksponowane w pracowni, po czym zabrali je ze sobą.

zrozumiałem X
Ta witryna korzysta z plików cookie. Możesz wyłączyć ten mechanizm w ustawieniach przeglądarki. Więcej informacji na ten temat znajdziesz w naszej Polityce cookie.