ARTYKUŁY

Od nasionka do płócienka

Na polu

Len siano wiosną. W maju zakwitał na piękny niebieski kolor. W sierpniu, kiedy dojrzał, nadchodził czas zbiorów. Len wyróżnia wśród innych zbóż to, że nie jest koszony, lecz wyrywany. Dlaczego? Ponieważ w całej łodydze mieści się włókno. Po wyrwaniu, łodygi lnu wiązano i ustawiano na polu w tzw. kraczki. Po wyschnięciu, na przełomie sierpnia i września, len zwożono do stodół.

Odziarnianie

Kolejnym etapem było odziarnianie. Niezbędna była odziarniarka – długa ławka z drewnianymi „palcami”, o które len zaczepiano, a następnie pociągano nim. Oderwane nasiona spadały do kosza, który znajdował się tuż pod ławką. Nasiona wykorzystywano do produkcji oleju lnianego, a także pod zasiew na kolejny rok.

Moczenie i łamanie

Przygnieciony kamieniami len moczono w rowach, stawach lub potokach, a kiedy już wystarczająco „opił się wody” pęczniał, pękał i włókna wychodziły na wierzch. Osuszony len łamano na łomku – przyrząd o jednym rowku lub cierlicy – o dwóch rowkach. Połamany len wieszano w przewiewnych miejscach, aby całkowicie wysechł.

Oczyszczanie i czesanie

W październiku odbywało się oczyszczanie z paździerzy – resztek słomy i nasion. Len umieszczano na trzepaku – pionowej desce z szeroką stopą podtrzymującą, następnie rytmicznie uderzano drewnianą łopatką. Oczyszczony len należało wyczesać. Przeznaczone do tego były specjalne grzebienie zbudowane z deski, w której umieszczone były gwoździe. Grzebienie o pojedynczych zębach czesały włókna krótkie, które służyły do ocieplania szpar w oknach, drzwiach lub ścianach, natomiast grzebieniami o podwójnych zębach wyczesywano włókna długie, które nadawały się do przędzenia.

Przędzenie

Niezbędny w procesie przędzenia jest kołowrotek – mechaniczne urządzenie do wytwarzania przędzy z włókien, na którym formowano kądziel – pęk włókien do przędzenia. Osoba, która przędła formowała nitkę palcami, a ta dalej nawijała się na wrzeciono. Kołowrotek wprawiano w ruch poprzez pedał, któremu nieustanie należało nadawać tempo.

Nawijanie

Uprzędzioną nitkę odwijano z wrzeciona i nawijano na motowidła służące do odmierzania i zwijania w motki przędzy. Były motowidła ręczne, poziome i pionowe. Następnie tworzone były lagi – zwoje, które zdejmowano z motowidła, przekręcano w tzw. ósemkę i składano na pół, przy czym jeden koniec wkładano w drugi, aby włókna się nie splątały. Tak przygotowane włókna prano, aby je zmiękczyć, a także farbowano przy użyciu naturalnych barwników pozyskiwanych z roślin lub kory drzew. Zostawiano również włókna surowe (bez prania). Ponownie je suszono, nawijano na motowidła, a później na szpule i cewki.

Przygotowanie krosna

Pierwszy etap – snucie osnowy. Był to proces żmudny i wymagający współpracy trzech lub czterech osób. Należało nałożyć cewki z przędzą na ramę snowalniczą – drewnianą konstrukcję z metalowymi kolcami wewnątrz. Nitki wprowadzano w deseczkę do snucia i wiązano je w pęczki. Ustawiano dwuskrzydłowe snowadło z „palcami”, do których mocowano pęczki osnowy, następnie uruchamiano je i snuto osnowę. Należało jednak uważać, aby nitki podzielone zostały na parzyste i nieparzyste. Sprawne palce doświadczonego tkacza wykonywały tzw. przebierki – tworzące krzyż. Zdejmowano osnowę ze snowadła i zaplatano w warkocz, który zakładano na wał podający na krośnie. Do wykonania tej czynności potrzebne były cztery osoby. Pierwsza - rozplatała wolno warkocz, druga - czesała palcami osnowę, trzecia - czesała ją listwami rozdzielającymi, czwarta - nawijała osnowę na wał osnowowy. Następnie trzeba nawlec osnowę przez nicielnicę i płochę. Niezbędna była wzajemna pomoc dwóch osób, z których jedna siedziała w krośnie i podawała nitki od pierwszej tylnej nicielnicy od strony lewej do prawej, dalej do drugiej nicielnicy od strony prawej do lewej, a druga osoba siedziała na ławce przed krosnem i podawała nitki osnowy od strony lewej do końca, nawlekając przez płochę. Przewleczone nitki zawiązywano w pęczki i układano na listwie, którą dowiązywano do wału odbiorczego.

Tkanie

Tkacz uruchamiał podnóża, te z kolei nicielnice, które rozdzielają nitki osnowy na parzyste i nieparzyste , aby powstał ziew, czyli otwór potrzebny do przerzucenia wątku - nitki biegnącej na krośnie między nicielnicami od strony lewej do prawej i odwrotnie. W ten sposób tworzy się m.in. płótna, wełniaki, szmaciaki, purpurę.

zrozumiałem X
Ta witryna korzysta z plików cookie. Możesz wyłączyć ten mechanizm w ustawieniach przeglądarki. Więcej informacji na ten temat znajdziesz w naszej Polityce cookie.